GRUZJA I ARMENIA

 14-24 lipiec 2018
Na dzień dzisiejszy BRAK MIEJSC, zapraszam na pozostałe wyjazdy.

Gruzja to kraj, który kocha Polaków. Ponoć jesteśmy do siebie podobni. Łączy nas niechęć do Rosji i miłość do jedzenia i picia. To położona wśród kaukaskich gór kraina, gdzie ludzie są szczęśliwi, a malownicze krajobrazy i średniowieczne miejscowości sprawiają, że czas stanął tu w miejscu.

Armenia – maleńki 3-milionowy kraj o bogatej historii, zachwyca zabytkami, ale przede wszystkim widokami.

 

Dzień pierwszy 14. lipiec: Tbilisi

To jedno z najstarszych miast na świecie – naukowcy podejrzewają, że ludzie żyli tu już około 5000 lat temu, w skalnych jaskiniach na brzegach rzeki Mtkwari. Zobaczymy katedrę Sioni, główny punkt na mapie religijnej. W katedrze przechowywane jest najbardziej cenna relikwia gruzińskiego Kościoła, czyli krzyż świętej Nino. Wyjedziemy kolejką na wzgórze z twierdzą Narikała, a dzień zakończymy kąpielą w termach siarkowych. (cześć programu może zostać przeniesiona na ostatni dzień)

Kolacja w lokalnej knajpce w Tbilisi.

Nocleg Tbilisi.

Dzień drugi: 15.07 Gruzińska droga wojenna

Jedziemy w kierunku Kazbegi.

Po drodze zwiedzimy Mchetę starożytna stolicę Gruzji, XVII-wieczne fortyfikacje Ananuri i będziemy podziwiać widoki z przełęczy krzyżowej 🙂

Wieczorem kwaterujemy się w Kazbegi i od rana będziemy wypatrywać szczytu drzemiącego wulkanu Kazbeg (5047m npm)

Kazbegi – 2 noclegi

śniadania i obiadokolacje w pensjonacie

Dzień trzeci 16.07 – wędrówka z Kazbegiem w tle

Trekking do prawosławnego klasztoru Cminda Sameba. Trasa nie jest trudna i każdy nią przejdzie spokojnie. Gdyby ktoś jednak bardzo chciał to można do góry jechać jeepem. Widoki jak na zdjęciu poniżej 😀

Ci bardziej wytrwali mogą iść jeszcze wyżej do czoła lodowca Gergeti. Albo chociaż do punktu widokowego. 2-3h drogi od Cminda Sameba.

Dzień czwarty 17.07 -kraina wina

Po wczesnym śniadaniu zmierzamy w kierunku magicznej krainy winem płynącej: Kachetia.

Nocleg mamy w magicznej Singhaghi, otoczonej murem. Dłuższy podobno jest tylko mur chiński. Po drodze jednak zatrzymamy się w Kwareli, żeby zdegustować wino pochodzące z najstarszych winnic gruzińskich.

Wieczorem czeka nas supra u naszych gospodarzy.

Nocleg ze śniadaniem i tradycyjną suprą i muzyką gruzińską w centrum Signagi

Dzień szósty 18.07- Jedziemy do Armenii!

Przed nami ciekawe przejście graniczne, historie o strachowce i nowe, jakże widoki. Po drodze wizyta w pięknych średniowiecznych klasztorach Haghpat i Sanahin. Śpimy nad jeziorem Sewan  zlokalizowanym na wysokości 1916 m n.p.m., jednym z najwyżej położonych jezior na świecie. Wow! jezioro, które zajmuje 5% powierzchni kraju.

Obiadokolacja w ormiańskiej gospodzie, nocleg ze śniadaniem nad brzegiem jeziora Sewan.

Dzień siódmy 19.07. Sewan

Rano w drodze do Yerewania pojedziemy zobaczyć monastyr Sewanwank – Legenda mówi, że nazwa pochodzi od słów Sew Wank, czyli Czarny Klasztor – tam wysyłano w dawnych latach grzeszących duchownych… swoją drogą całkiem miłe miejsce dla grzeszników wymyślili!

Następnie pędzimy już w kierunku Erywania. A tam plac Republiki, Kaskady widok na Ararat i smak Araratu czekają 🙂

Zamówię już wcześniej wizytę w muzeum i degustację. Byłam próbowałam – warto!

Nocleg ze śniadaniem w okolicy Yerewania, obiadokolacja w ormiańskiej gospodzie. Tu warto zostawic miejsce, zamówić i spróbować deserów 🙂

 Dzień ósmy  Yerevan 20.07.

Czas na Yerevan. A tam plac Republiki, Kaskady widok na Ararat i smak Araratu czekają 🙂

Zamówię już wcześniej wizytę w muzeum i degustację. Byłam próbowałam – warto!

Po południu wizyta w skalnym klasztorze Gegard, zwiedzanie wspaniale zachowanej pogańskiej świątyni we wsi Garni (I wiek).

 Dzień dziewiąty 21.07 przejazd do Gruzji w okolice Achalcyche/Borjomi

 Długi przejazd i powrót do Gruzji. Po drodze zwiedzanie wykutego w skale miasta Wardzia. Położony w górach kompleks wywiera niezapomniane wrażenie. Całkiem niedaleko jest  Achalcyche – dobrze zachowana a także odrestaurowana twierdza, jedno z moich pozytywnych zaskoczeń z zeszłorocznego objazdu. Niegdyś była to siedziba wojsk sułtana.

Nocleg w okolicy Achalcyche/Bordzomi. Kolacja w tradycyjnej gospodzie gruzińskiej lub pensjonacie.

Dzień dziewiąty 22.07. Batumi, ach Batumi 🙂

Dzień dla plażowiczów na plażowanie (Morze Czarne czeka :)), a dla zwiedzających na zwiedzanie. Podobno Batumi to stolica światowej tandety i kiczu. Warto zerknąć, a wieczorem posłuchać i pooglądać tańczące fontanny 🙂

Dzień dziesiąty – 23.07 Tbilisi

Po porannej kąpieli w Morzu Czarnym jedziemy w kierunku Tbilisi. Po drodze o ile tylko czasu starczy jeszcze zwiedzimy miasto ze słynnym muzeum Stalina Gori.

Lot: najtańsza opcja na dzień dzisiejszy jest taka jak poniżej:

To jest opcja bez bagażu, ale nie jest on drogi w tych liniach, ok 80zł. I tak jak do Gruzji jestem pewna, że każdy spokojnie spakuje się w bagaż podręczny to na powrót proponowałabym kupić chociaż jeden bagaż na 2 osoby. Przyprawy gruzińskie, czacza i rewelacyjne wina to jest to co naprawdę warto do domu z tej wyprawy przywieźć.

Druga opcja rezerwowa: lot liniami Wizzair z Katowic lub Wrocławia. Loty są co prawda do Kutaisi ale można spokojnie przejechać ten dystans marszrutką w 3h. Na ten moment ceny biletów jednak są dwa razy wyższe niż powyższa propozycja UIA. Jeśli będą tańsze to koło maja. Ja nie zamierzam czekać.

 

Koszt: 2390pln+bilet samolotowy. W cenie noclegi w pokojach 2-3 osobowych, śniadania i obiadokolacje z winem, wszystkie przejazdy i konieczne łapówki, a także wszelkie wstępy. Na terenie Gruzji i Armenii poruszamy się wynajętym busem z kierowcą.

Charakter wyprawy przygodowy. Chcemy sporo zobaczyć i posmakować prawdziwej Gruzji.

Większość noclegów rezerwujemy w pokojach 2-3 osobowych, ale trzeba mieć na uwadze, że Gruzini mają do tych rezerwacji stosunek „luźny”. Jedno jest pewne nikomu ani miejsca do spania ani pysznego jedzenia nie zabraknie. A nasz kierowca zna (co sprawdziliśmy w poprzednich latach) najlepsze miejscówki z wyborną (nie mylić z wyborową:)) czaczą, więc i ona nam towarzyszyć będzie.

Posiłki jemy w pensjonatach (śniadania) i restauracjach. Zamawiamy kilkanaście różnych potraw i wszyscy degustujemy. Porcje są obfite jak na Gruzję przystało: jedzenie i toasty nigdy się nie kończą.

 

Zaliczka 300zł – gwarantuje rezerwację miejsca noclegowego.

Kontakt:
+48 604 778 280
aga@projektpodroze.pl

Jest to prywatna impreza, każdy uczestniczy w niej na własną odpowiedzialność i ryzyko.

Wpłata zaliczki oznacza akceptację ceny i warunków imprezy.
Przedstawiona oferta cenowa ma charakter informacyjny, nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Art.66 par.1 Kodeksu Cywilnego.